Tego dnia nasza szkolna reprezentacja stanęła do walki w zawodach piłki nożnej. I trzeba powiedzieć jedno – było o co walczyć!
Chłopcy i nasza niezastąpiona Mira pokazali na boisku ogromne zaangażowanie, ambicję i prawdziwego ducha drużyny. Grali świetnie, walczyli o każdą piłkę i przez długi czas byli naprawdę blisko awansu do finału.
Niestety, piłka nożna po raz kolejny pokazała, że diabeł tkwi w szczegółach. Kilka drobnych błędów, trochę pecha i mimo jednego zwycięstwa oraz dwóch naprawdę pechowo przegranych spotkań, tym razem musieliśmy wrócić do domu.
Ale czy mamy powody do smutku? Absolutnie nie!
Wynik nie zawsze oddaje to, ile serca zostawia się na boisku. A Wy zostawiliście go tam naprawdę dużo. Były emocje, walka, wzajemne wsparcie i momenty, w których pokazaliście, że potraficie grać jak prawdziwa drużyna.
Brawo dla Was!
Za odwagę, zaangażowanie, walkę do końca i za to, że mimo niekorzystnego wyniku nie odpuszczaliście.
Szczególne brawa dla Miry, która świetnie odnalazła się w naszej reprezentacji i razem z chłopakami pokazała, że na boisku liczą się przede wszystkim umiejętności, charakter i drużyna.
Głowa do góry! Czasem przegrana jest tylko przystankiem przed kolejnym zwycięstwem. Jesteśmy z Was dumni!