Festiwal Wolontariatu „Każdy gest się liczy” – bo dobro naprawdę ma moc!
W zastępstwie opiekuna miałam przyjemność towarzyszyć wolontariuszkom podczas Festiwalu Wolontariatu „Każdy gest się liczy”, zorganizowanego przez Fundację Sursum Corda. To spotkanie miało dla mnie szczególny, osobisty wymiar. Od 2007 roku, pełniąc funkcję opiekuna samorządu uczniowskiego i angażując się w działania wolontariackie, wspólnie z samorządem sprzedawaliśmy cegiełki na rzecz tej właśnie Fundacji. Tym milej było znaleźć się na wydarzeniu, które przypomniało mi, jak wiele dobra może przynieść nawet najmniejszy gest.
Jednak najpiękniejszym i najbardziej poruszającym momentem festiwalu było dla mnie spotkanie z Jaśkiem Melą. Jego opowieści, szczerość, siła i niezwykłe podejście do życia sprawiły, że – jak sama mogę powiedzieć – „zrobił mi dzień, tydzień, miesiąc, rok i lata!”.
Jasiek przypomniał mi, że życie potrafi stawiać przed nami trudne wyzwania, ale żadna przeszkoda nie powinna odbierać nam nadziei i wiary w siebie. Że warto iść naprzód, szukać dobra nawet w trudnych chwilach, myśleć pozytywnie i dzielić się tym, co mamy, z tymi, którzy potrzebują naszego wsparcia. Bo czasem największą siłą człowieka nie jest to, czego dokonał, ale to, że mimo przeciwności wciąż ma odwagę żyć, działać i inspirować innych.
Dla mnie właśnie to spotkanie było najważniejszą częścią festiwalu – lekcją życia, pokory, wdzięczności i nadziei, która zostaje w sercu na długo. Mam ogromną nadzieję, że słowa Jaśka Meli poruszyły również serca pozostałych uczestników i zostaną z nimi na długo – tak jak zostały ze mną. Że każdy z nas zabrał ze sobą choć jedną myśl, która doda mu siły w trudniejszych chwilach, przypomni o tym, co w życiu naprawdę ważne, i zachęci, by mimo przeciwności nie tracić wiary w siebie i drugiego człowieka. A przede wszystkim, by nie zapominać, że dobro, którym dzielimy się z innymi, ma ogromną moc.
Nie zabrakło również chwil na wspólne zdjęcia w fotobudce, drobny poczęstunek i rozmowy, które dopełniły ten wyjątkowy dzień.
A czym właściwie jest wolontariat? To coś znacznie więcej niż obecność na wydarzeniach, zdjęcia, podziękowania czy uznanie innych. Prawdziwy wolontariat zaczyna się tam, gdzie kończy się potrzeba poklasku, a pojawia się szczera chęć zrobienia czegoś dobrego dla drugiego człowieka. To gotowość, by poświęcić swój czas, podzielić się umiejętnościami, wyciągnąć pomocną dłoń i być obok – szczególnie wtedy, gdy ktoś najbardziej tego potrzebuje.
Nie zawsze zmienimy cały świat. Nie zawsze zobaczymy efekty naszych działań. Ale możemy zmienić czyjś dzień, przywrócić komuś uśmiech, dać nadzieję albo sprawić, że ktoś poczuje się mniej samotny. A przecież właśnie z takich małych gestów rodzą się wielkie rzeczy.
Warto być wolontariuszem nie po to, by inni nas podziwiali, ale po to, by nasze życie miało głębszy sens. By zostawiać po sobie coś więcej niż wspomnienia – dobro, które będzie wędrować dalej, od człowieka do człowieka.
Bo nie chodzi o to, by świat wiedział, ile zrobiliśmy. Chodzi o to, by dzięki nam komuś żyło się choć trochę lepiej.
Dziękuję za ten wyjątkowy dzień, inspirujące spotkania i przypomnienie, że każdy gest się liczy, każde dobro ma znaczenie, a czasem jedno spotkanie potrafi zostawić w człowieku ślad na całe życie.